Jaki trening jest najbardziej efektywny?

W ostatnim wpisie pisałem, że kolejny będzie następnego dnia, ale nie udało mi się zdążyć przed północą niestety. Czasami tak bywa. A dzisiaj będzie trochę o treningu.

Na trening szybkiego czytania składa się wiele czynników. Zwykle kursy trwają 2-3 miesiące, potem należy ćwiczyć w domu. Przerobienie podręcznika również tyle zajmie, chociaż to jest sprawa bardzo indywidualna. I podczas kursu oraz w podręcznikach dostaniemy mnóstwo różnego rodzaju ćwiczeń, które mają za zadanie pomóc nam zwalczyć złe nawyki oraz wzmocnić nasze słabe strony. Ale czy są one tak bardzo potrzebne oraz czy wykonywanie ich ma w szybkim czytaniu zasadniczy wpływ? Jakkolwiek nie należy lekceważyć takiego treningu, poświęcanie mu większości czasu może trochę oddalić nas od celu do jakiego dążymy, czyli zwiększeniu efektywnej szybkości czytania do takiej, która nas zadowala przy jednoczesnym zachowaniu poziomu zrozumienia lub nawet zwiększeniu go. Dlatego zawsze powinniśmy pamiętać, że najważniejsza jest praca z tekstem, czyli po prostu czytanie. Należy tu zwrócić uwagę że nie chodzi tu o czytanie w sposób standardowy, jak to zwykliśmy robić i zmuszać się do przeczytania po prostu parę stron dziennie więcej, ale trening z książką. Jak zatem trenować z tekstem? Do tego będą nam potrzebne dwa elementy: wskaźnik i znajomość higieny czytania. O czytaniu ze wskaźnikiem można przeczytać we wpisie pt.: „Czytanie ze wskaźnikiem”, a o higienie czytania we wpisie pt.: „Higiena czytania” na naszej stronie. Oczywiście temat jest znacznie szerszy, ale skupmy się na tym, aby zorganizować sobie jak najbardziej efektywny trening w jak najkrótszym czasie. W tym celu proponuję prześledzić następujące punkty:

  • Wybierz sobie książkę, najlepiej jakąś „lekką” z dużą ilością tekstu i niewielką liczbą obrazków, tabel, itp.
  • Obróć ją do góry nogami (tak! Jeśli dziwisz, czy dobrze przeczytałeś, to tak. Posłuży to nam za rozgrzewkę). I weź do ręki wskaźnik. W tym miejscu nie zależy nam, żebyś czytał tekst do góry nogami i tak większość ludzi wyjdzie z założenia, że się nie da i będzie przy tym bardziej rozluźniona. Nie ma co się spinać. Ćwiczenie ma następujący cel: to jest tak, jakbyś poszedł biegać z obciążnikami na nogach, a w drodze powrotnej je zdjął. Uczucie będzie takie, jakby nogi były kilka razy lżejsze. Jak wykonać ćwiczenie? Przeskakuj wskaźnikiem z wyrazu znajdującego się po lewej stronie strony na wyraz najbardziej wysunięty po prawej stronie. I skacz tak przez kolejne linijki tekstu. Kilka wskazówek: możesz skakać raz w obrębie każdej strony po kolei, a raz z wyrazu najbardziej z lewej na jednej stronie na wyraz najbardziej z prawej na drugiej stronie. Jeśli nie trafisz w wyraz nic nie szkodzi. Nie musi to być koniecznie ostatni wyraz. Jeśli trafiasz akurat na fragment z pustą stroną, gdyż jest to np. część dialogu i tekst sięga połowy strony albo nawet i nie, również nic nie szkodzi, przejdź do kolejnej linijki. Nie staraj się na siłę przeczytać wyrazów, na które trafia wskaźnik. Zatrzymuj się wzrokiem na każdym wyrazie ułamek sekundy i idź dalej. Jeśli rozpoznasz wyraz na pierwszy rzut oka, to dobrze, jeśli nie, to idź dalej. Spróbuj rozpoznać dany wyraz, ale nie wydłużaj chwili zatrzymania wzorku na jednym wyrazie. Spróbuj kilka minut z jedną prędkością, później ją zwiększaj, aż wyrazy zaczną się rozmazywać i nie będziesz w stanie szybciej machać wskaźnikiem. Następnie znowu zwolnij i tak parę razy po parę minut.
  • Obróć książkę do normalnej pozycji i powtórz ćwiczenie ze wskaźnikiem jak wyżej. Tym razem ćwicz na pojedynczej stronie. Nie staraj się uderzać wskaźnikiem konkretnie w najbardziej zewnętrzne wyrazy. Podziel sobie stronę w wyobraźni na trzy kolumny i staraj się trafiać w środki zewnętrznych kolumn. W ten sposób będziesz ćwiczyć widzenie peryferyjne i będziesz obejmować jedną linijkę na dwa zatrzymania. Nie denerwuj się, jeśli nic nie będziesz rozumieć. Nie o to tutaj teraz chodzi. Z czasem będziesz rozumieć coraz więcej. Jak nie uda Ci się ćwiczyć systematycznie, to naturalnie efekty będą zanikać. Zmieniaj prędkość tak, jak w punkcie wyżej, kilka minut wolniej, kilka minut szybciej. Mimo że proszę Cię zmianę prędkości co kilka minut to w jednym przedziale czasowym utrzymuj ją na stałym poziomie, nie zwalniaj, żeby coś zrozumieć lepiej lub dojrzeć jakiś wyraz i nie zatrzymuj się. Teraz bombardujesz swój mózg jak największą ilością informacji i przyzwyczajasz go wyższych prędkości. To tak jakbyś wstał rano i wyjechał samochodem na miasto. Powiedzmy, że jedzie Ci się normalnie. Wyjeżdżasz z miasta i zaczyna się autostrada, dostosowujesz swoją prędkość i jedziesz powiedzmy, że prawie 3x szybciej. Po jakimś czasie (niezbyt długim, jesteśmy przecież w Polsce ;) ) wjeżdżasz do miasta i jakie masz uczucie? Jakbyś prawie stał w miejscu, prawda? Podobny cel chcemy osiągnąć naszymi ćwiczeniami. Po pewnym czasie ćwiczenia z ruchem wskaźnika na dwa (dwa zatrzymania na linijce) można zacząć próbować obejmować większe fragmenty tekstu, np. tzw. kreśląc jakby literę ?S? na stronie. Technik jest wiele, będą o tym jeszcze późniejsze wpisy. Po kilkunastu minutach takiego treningu możesz zacząć starać się wychwytywać coraz więcej wyrazów, a najlepiej całe grupy wyrazów. Ale pamiętaj, że naszym celem nie jest zobaczenie każdego wyrazu i znaku interpunkcyjnego. Teraz przyzwyczajamy mózg do wysokich prędkości.
  • Po 30 lub 45 minutach (a tak naprawdę po takim czasie, jaki czujesz, że Ci wystarcza, ale raczej nie krótszym 30-45 minut) odłóż wskaźnik i spróbuj przeczytać fragment książki tak jak to zwykle robisz, ale tym razem szybko. I jak? Widzisz efekt? Możesz zmierzyć sobie czas, żeby mieć bardziej miarodajne porównanie. Powinieneś mieć uczucie, jakby oczy same chciały czytać szybciej. Mam nadzieję, że Ci się podobało. Do codziennego treningu opisanego w tych punktach powinno się włączyć jeszcze co najmniej jeden element. To znaczy spróbować przeczytać jakiś fragment tekstu, np. jeden rozdział z książki, a potem spróbować wydobyć jak najwięcej zapamiętanych informacji. Najlepiej przy pomocy narzędzia Tony’ego Buzana ? map myśli. Należy to robić, aby ćwiczyć odtwarznie przeczytanych informacji, choćby to miało być tylko kilka wyrazów. Z czasem będzie tego coraz więcej.
  • Jeśli podczas takiego treningu, drogi czytelniku uważasz, że nic albo prawie nic nie widzisz i nie rozumiesz i nie widzisz sensu takich ćwiczeń, chciałbym tylko dodać i prosić Cię, abyś pamiętał, że aby nauczyć się jeździć na łyżwach, trzeba wiele razy upaść na tyłek. Tylko w przypadku szybkiego czytania, to nie boli :) . A w psychologii zdaje się, że wyróżnia się cztery etapy, na jakie dzieli się opanowanie dowolnej umiejętności:

    1.NIEŚWIADOMOŚĆ NIEZDOLNOŚCI.
    2.ŚWIADOMOŚĆ NIEZDOLNOŚCI.
    3.ŚWIADOMOŚĆ ZDOLNOŚCI.
    4.DOSKONAŁOŚĆ.

    To znaczy, że jak nie zobaczymy, że ktoś coś umie zrobić (np. wyobraź sobie, że nigdy nie widziałeś samochodu i nie słyszałeś o nim), to nie wiemy, że czegoś nie umiemy. Kiedy dowiadujemy się co to jest samochód i zobaczymy w nim jakiegoś kierowcę, przechodzimy na następny etap, czyli wiemy, że nie umiemy prowadzić samochodu. Kiedy uczymy się jeździć, nie umiemy jednocześnie patrzyć się przed siebie, widzieć co się dzieje w lusterkach oraz jednocześnie zmieniać biegi skręcają kierownicą i wciskać odpowiednie pedały. Każdy na początku patrzy na skrzynię biegów, żeby zmienić bieg. Ten etap to świadomość zdolności, czyli wiemy, że umiemy prowadzić samochód, ale każdą czynność wykonujemy świadomie. Na końcu zostaje nam doskonałość (bynajmniej nie chodzi mi tu o umiejętności np. Kubicy ;) , czyli w przypadku prowadzenia samochodu umiejętność wykonywania wszystkich czynności związanych z prowadzeniem bez zastanowienia, patrząc się przed siebie i często jeszcze gadając z pasażerem.

    Mam nadzieję, że się podobało, a przede wszystkim będzie użyteczne. Życzę miłej lektury i pozdrawiam.

(6 głosów, średnia: 4,83 z 5)
Prześlij znajomemu Prześlij znajomemu

Dodaj komentarz

 

 

 

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>