Szybki tor umysłu, czyli stan optymalnego uczenia się

Czy szybka nauka i bez większego wysiłku jest możliwa? Pewnie większość ankietowanych, odpowie „nie”. Ja z własnego doświadczenia wiem, że nauka może być świetną zabawą i nie wymaga aż taaaaak ogromnego wysiłku. Jednak trzeba wiedzieć jak się uczyć, aby znacząco przyspieszyć proces uczenia się, zapamiętania i odtwarzania informacji. Podam Ci kilka wskazówek, które pomogą Tobie osiągnąć pożądany stan.

Z nauką jest podobnie jak ze sportem. Jeśli chcesz odnieść sukces  musisz się odpowiednio przygotować, zarówno fizycznie jak i psychicznie. Dobry maratończyk wie, że w szpilkach daleko nie zabiegnie, a tylko nabawi się kontuzji. Bez odpowiedniego stroju, codziennych ćwiczeń i wizualizacji wygranego biegu, medalu olimpijskiego na pewno nie zdobędzie. Jeżeli chcesz utrzymać koncentrację na wysokim poziomie i szybko opanować całą wyznaczoną partię materiału, także musisz się odpowiednio przygotować.

Zadbaj o zewnętrzne środowisko sprzyjające pracy mózgu:

  • Odpowiednie miejsce: pokój, gabinet, czytelnia, sala wykładowa; to miejsce wolne od bodźców mogących Cię rozkojarzyć np. hałas;
  • Zadbaj o odpowiednie dla Ciebie biurko, krzesło, oświetlenie;
  • Miej pod ręką świeżą wodę do picia;
  • Zadbaj o zabawki pobudzające i korzystaj z nich w czasie przerwy (skakanka, piłeczki do żonglowania, kredki do rysowania z czystym blokiem, plastelinę lub modelinę itp.);
  • Zdrowo się odżywiaj, unikaj śmieciowego jedzenia typu: chipy, cola, fast food.

O przygotowaniu zewnętrznym napiszę w następnym artykule (Środowisko zewnętrzne sprzyjające pracy mózgu), zachęcam do zapoznania się z nim.

Przygotuj swój umysł na nową wiedzę.

I. Zrelaksuj się.

Gdy jesteśmy pod wpływem silnego stresu, np. następnego dnia masz trudny egzamin, albo musisz przeprowadzić ważną rozmowę lub szkolenie to zrelaksowanie się może wydawać się wręcz niemożliwe. W takich chwilach możesz nie mieć ochoty na gimnastykę umysłu, chcesz tylko usiąść i przygotować się na następny dzień, starą metodą – „3 razy Z” (zakuć – zdać – zapomnieć), to błędne koło, po tygodniu niewiele pamiętasz, nawet jeśli zdasz egzamin.

Za twórcę „gimnastyki umysłu” uważa się Paula Dennisona. To kilka prostych ćwiczeń, które możesz wykonać prawie w każdym miejscu, w pracy podczas przerwy, w szkole, nawet w taki sposób, aby nikt nie zorientował się, że trenujesz swój mózg. Wybierz jedno z ćwiczeń:

  • masowanie punktów myślenia- jedną ręką uciśnij obszar nad pępkiem, drugą masuj punkty koło szyi  (miękkie miejsca pod obojczykami z lewej i prawej strony mostka) przez 30-40 sekund, potem zmień ręce i powtórz. Masowanie punktów myślenia powoduje ukrwienie mózgu usprawnia przepływ informacji z prawej półkuli mózgowej do lewej i odwrotnie. Poprawia koncentrację, nawet przy ogromnym zmęczeniu.
  • ruchy naprzemienne- lewym łokciem (dłonią) dotknij prawego kolana i odwrotnie prawym łokciem (lub dłonią) dotknij lewego kolana. Nie spiesz się podczas wykonywania tego ćwiczenia (a nawet wykonuj je powoli) i powtórz je kilka razy. Ruchy naprzemienne to najlepsze ćwiczenie na poprawę pisania, słuchania, czytania i rozumienia. Poprawia także kondycję ruchową ciała, wzmacnia oddech.
  • masowanie pozytywnych punktów- masuj lekkim dotykiem punkty na czole, nad oczami i równo pomiędzy linią włosów a brwiami. To ćwiczenia wzmacnia aktywność płatów czołowych oraz usprawnia pamięć długoterminową.
  • oddech „ha”- dłonie ułóż na pępku, tak aby czubki palców stykały się, następnie nabierz powoli powietrze i wypuść je gwałtownie uciskając pępek (jak z balonu) z głośnym okrzykiem „ha”. Ten rodzaj oddechu błyskawicznie pobudzi twoje ciało i umysł, zwłaszcza w sytuacjach stresowych, gdy jesteś spięty. Powtórz to ćwiczenie pięć razy.
  • metoda 5 sekundowa, przygotowująca do ucznia się – opuść ramiona i zrób wydech przez usta z pełną na nim koncentracją po czym uśmiechnij się
  • „szczęśliwy dorożkarz”- siedząc na 2/3 krzesła, rozsuń kolana, stopy ułóż płasko na podłodze, przedramiona oprzyj na udach, tak aby dłonie zwisały miedzy kolanami (lub ułóż dłonie na blacie biurka czy stołu). Brodę opuść do piersi, tak aby poczuć napięcie w szyi i opuść ramiona. Weź głęboki wdech pochylając się do przodu, brodę unieś do góry, a potem do tyłu, tak aby były zgięte a klatka piersiowa „otworzona”. Następnie uśmiechnij się i wypuść powietrze, zaokrąglając plecy i powracając do pozycji wyjściowej. To ćwiczenie, poprawia koncentrację, rewelacyjnie odpręża, dotlenia i dodaje energii. Możesz je wykonać podczas długiego siedzenia przy biurku.
  • żonglowanie- to jedna z najskuteczniejszych zabaw ruchowych, podnosząca synergię prawej i lewej półkuli mózgowej, odpręża, relaksuje i pobudza twórcze myślenie.
  • skakanie na skakance- działanie ma bardzo podobne do żonglowania, dodatkowo to doskonały sposób na poprawę optymizmu, bo trudno być smutnym skacząc. Poprawia układ krążeniowo-oddechowy. Codzienne skakanie na skakance przez 15 min 5 razy z w tygodniu pomaga w utrzymaniu naturalnej wagi ciała, bez korzystania z diet.

Więcej ćwiczeń opisuję w artykule „Gimnastyka umysłu”. Możesz wybrać sobie jedno z ćwiczeń, które będzie najbardziej ci odpowiadało do osiągnięcia stanu relaksu.

II. Wprowadź się w stan alfa (z ang. relaxed concentration)

Prawdopodobnie nie raz słyszałeś, że najlepiej uczymy się w stanie alfa. To prawda, dlatego warto wyrobić sobie nawyk „wchodzenia” w ten stan.

Czym jest i jak osiągnąć stan alfa?

Stan alfa nazywany jest również stanem czujnej koncentracji. To szczególny rodzaj odprężenia ciała i uspokojenia umysłu. Stosuje się go we wszystkich technikach kontroli umysłu. Znacząco zwiększa poziom koncentracji i „chłonność” mózgu.

Umysł ludzki wytwarza fale elektromagnetyczne o częstotliwości:

  • 13-25 Hz- to stan beta- jest to stan pełnej świadomości, o takiej częstotliwości mózg wytwarza fale w ciągu dnia, przy codziennych czynnościach. W tym stanie przeżywamy wszystkie emocje (radość, złość, zdziwienie itp.);
  • 8-12 Hz – stan alfa- przy tej częstotliwości jesteśmy w stanie „pół jawy, pół snu”, osiągasz go codziennie nieświadomie przed snem i tuż po obudzeniu się, a także w stanie głębokiego skupienia czy zamyślenia. Ten stan jest tak bardzo ważny, gdyż w tej częstotliwości zwiększa się synergiczną współprace obu półkul mózgowych. Zwiększa się „chłonność” umysłu na nową wiedzę i zwiększa podatność na autosugestie (afirmacje). Obejmuje wewnętrzne poziomy aktywności umysłowej: pamięć (szybsze przyswajanie i zapamiętanie materiału), twórczość, inspirację, pozytywne myślenie, odpoczynek i spokój. W tym czasie warto dokonać wizualizacji celów;
  • 4-7 Hz – to stan theta, w czasie drzemki, lekkiego snu lub głębokiej medytacji. Półkule mózgowe są doskonale synchronizowane. Świadome przebywanie w tym stanie pozwala skuteczniej się uczyć i zapamiętać o wiele więcej niż w stanie beta;
  • > 4 Hz – stan delta, to stan nieświadomości, np. w czasie kamiennego snu.

Podziału fal mózgowych nie można dokładnie określić, istnieje tylko widoczna przewaga jednej z fali, dlatego możemy być w stanie przewagi fal alfa.

Etapy osiągania relaxed concentration:

  • W pierwszym etapie najpierw rozluźnij ciało, poczuj pełne odprężenie fizyczne.  Możesz tego dokonać na dwa sposoby: albo napiąć poszczególne partię mięśniowe (idąc od góry do dołu ciała lub odwrotnie), a potem je rozluźnić; albo za pomocą wyobraźni, poczuć ciepło w każdej partii ciała (idąc od góry do dołu ciała lub odwrotnie) i narastającą ociężałość.
  • Etap drugi polega na kontroli oddechu. W tym celu musisz oddychać coraz wolniej i głębiej (za pomocą przepony). Wsłuchuj się w oddech i wydech, koncentruj się w pełni tylko na nim. W myślach wypowiadaj w tym czasie też nic nieznaczące słowo, np. makaka, w ten sposób uspokoisz umysł i niepotrzebny strumień myśli.
  • Możesz zwiększyć przyjemność tego doznania, wyobrażając sobie, że jesteś w swoim idealnym miejscu (swojej oazie), miejscu bezpiecznym, które doładuje cię zdrową energią.

III. Wprowadź się w stan optymalnego ucznia się (OLS – z ang. Optimal Learning State)

Czym jest i jak osiągnąć OLS?

OLS to nic innego jak stan alfa wzbogacony o celowe zaprogramowanie własnej podświadomości na osiąganie znakomitych rezultatów oraz efektywne i szybkie przyswajanie nowej wiedzy.

Możesz osiągnąć go dzięki np. trzem etapom:

  • Gimnastykując umysł specjalnymi ćwiczeniami psychofizycznymi. Możesz wybrać jedno z ćwiczeń opisanych wyżej np. „szczęśliwego dorożkarza”.
  • Wizualizując bieżący cel jaki chcesz osiągnąć, np. nauczyć się wybranej partii materiału.
  • Trzeci etap jest bardzo przyjemny i dodaje wiary w własne możliwości. Przypomnij sobie osiągnięty kiedyś sukces (np. obrona magisterska, zdane prawo jazdy), poczuj tę chwilę jeszcze raz cofając się do wspomnień. Jeżeli wtedy ci się udało to dlaczego teraz ma ci się nie udać?

IV. Rozgrzej umysł

Po zrelaksowaniu się i wprowadzeniu się w OLS czas na rozgrzanie umysłu. To jak rozgrzewka dla sportowca. W tym celu rozwiąż 3-4  zadań typu: „Jeżeli na gałęzi siedzi 5 wróbli, 4 wróble postanowią odlecieć, to ile zostanie wróbli na gałęzi?” Odpowiedź: 5, bo 4 wróble tylko postanowiły, ale  nie odleciały. Na rynku jest już sporo materiałów z takimi zadaniami i znalezienie ich nie sprawi Ci większego kłopotu. Na początek proponuję ci:

  • „Gry i zabawy umysłowe” Vera f. Birnenbihl;
  • „Techniki trenowania umysłu” Dieter Raifenschneidera
  • Focus tester – to czasopismo (ukazuje się raz w miesiącu)

Polecam w/w źródła treningowe. Jednak chcę zaznaczyć, że wybór książki czy innego źródła powinien być indywidualny, zgodny  własnym gustem. Na naszym blogu za jakiś czas, również będziesz mógł znaleźć, konkretne ćwiczenia do rozgrzewki.

  1. Wybuchnij śmiechem, nawet jeżeli nie masz na to ochoty, zaśmiej się i wprowadź się w dobry nastój.
  2. Możesz uczyć się przy specjalnie dobranej muzyce jeżeli to Ci pomaga. Ja jednak wolę ciszę podczas nauki, a muzykę na czas relaksu.
  3. Twórz mapy myśli- zaoszczędzisz czas i ułatwią ci powtórki.

Podsumowując, najlepiej uczymy się w stanie rozluźnienia (relaksu) połączonego z koncentracją uwagi. Jednocześnie wspomagamy ten stan pozytywnym myśleniem i wiarą w odniesienie sukcesu. Pozytywne emocje i chęć do nauki zwiększa zapamiętanie aż o 20%. W stanie alfa nasz umysł pracuje kreatywnie, ze wzmożoną siłą zachodzą również procesy zdrowotne. Dzieje się tak dlatego, że w stanie „beta” nasz mózg wykorzystuje głównie lewa półkulę mózgu, natomiast w stanie „alfa” i „theta” obie równolegle (osiąga synergię półkul). Odbiór wizualizacji przez naszą podświadomość fazie „alfa” odbywa się szybciej i skuteczniej. Możemy o wiele szybciej rozwiązać nasze problemy, spojrzeć na nie z dystansem, wyzbyć się kompleksów i podnieść samoocenę oraz wiarę we własne siły. Możemy wpływać na stan naszego zdrowia i programować swoją podświadomość na osiągnięcie sukcesu w każdej dziedzinie: w szkole,  w pracy, towarzyski czy finansowy.

(8 głosów, średnia: 5,00 z 5)
Prześlij znajomemu Prześlij znajomemu

5 comments to Szybki tor umysłu, czyli stan optymalnego uczenia się

  • Jerzy Anderszewski

    Zgrabny artykuł, ale nie przekonywujący. Wiele w nim informacji oczywistych (np. o zewnętrznym środowisku). A dlaczego nie przekonywujący? Jeśli w ostatnim zdaniu pisze Pani „Wyniki dzisiejszych badań nad funkcjonowaniem ludzkiego mózgu są niewiarygodne”, to należało powołać się na konkretne badania, aby stały się właśnie wiarygodne. Należało po prostu napisać kto, kiedy i gdzie je wykonał i gdzie opublikował. Osobiście z powodów zawodowych (pracuję w firmie SITA) szukałem sprawozdań z takich właśnie badań w Internecie i nie udało mi się ich znaleźć. Natomiast jest mnóstwo podobnych entuzjastycznych tekstów wychwalających stan alfa, jednak bez odwołania się do konkretów. O jakich konkretach myślę? Np. czy ktokolwiek kiedykolwiek zbadał stan umysłu szachisty w czasie rozgrywania partii szachów? Ponieważ sam doskonale wiem czym jest stan alfa i wielokrotnie go osiągałem, oraz także setki godzin poświęciłem w młodości na grę w szachy, to twierdzę, że stan umysłu w czasie skupienia się na grze w szachy jest bliski stanowi alfa. Ale to tylko moje subiektywne przypuszczenie, które nie może być żadną prawdą objawioną dopóki nie zostanie zweryfikowane naukowo.
    Podobnie sądzę, że w czasie słuchania muzyki poważnej, zwłaszcza instrumentalnej, osiągamy stan alfa. Jednak tu również nie mam co do tego żadnej pewności.
    Czy stan umysłu osoby głęboko wierzącej odmawiającej różaniec to także stan alfa? Tego także nie wiem, bo nigdy nie odmawiałem różańca. Ale przypuszczam, że tak.
    A przecież to wszystko można zbadać. Przewagę fal alfa nad innymi falami można ustalić elektroencefalografem. Wystarczyłoby podłączyć do niego szachistę, osobę słuchającą muzykę poważną lub modlącą się, albo wykonującą inne czynności np. uczącą się. Wykonując takie badania wielokrotnie statystyka pokazałaby czy szachista będąc w stanie alfa gra lepiej, a błędy popełnia właśnie wtedy, gdy go traci, czy może jest odwrotnie? I podobnie – jakie są wyniki uczenia się na tle utrzymywania i tracenia stanu alfa. Nawet odmawianie różańca ze stanem alfa lub nie, można byłoby zestawić z umiejętnością radzenia sobie potem z problemami, w których rozwiązaniu modlitwa miała pomóc. Ale to byłoby trudniejsze.
    Resumując – dopóki nie przedstawia się co najmniej linku do wiarygodnego naukowego źródła opisującego badania naukowe o wpływie stanu alfa na chłonność umysłu, czyli „szybki tor umysłu”, dopóty opowiadamy tylko bajeczkę dla grzecznych dzieci.
    Osobiście sądzę, że stan alfa ma pozytywny wpływ na sprawność naszego umysłu, ale nie dlatego, że to on jako taki powoduje rzekomą synchroniczną pracę półkul mózgowych, i że szybciej i lepiej uczymy się, lepiej gramy w szachy itp. Przypuszczam, że ważniejszą rolę odgrywają inne dwa czynniki.
    Pierwszy. Osiągając stan alfa w zasadzie wyłączamy nasze zmysły, czyli nasz mózg, z intensywnej pracy i reakcji na bodźce zewnętrzne. Dzięki temu, jeśli jednak użyjemy któregoś zmysłu, czyli tylko którejś części mózgu, to ponieważ mózg nie jest obciążony jednocześnie innymi pracami, to tę jedyną czynność wykona znacznie sprawniej, niż wtedy, gdy byłby obciążony przetwarzaniem wielu innych bodźców odbieranych przez wszystkie zmysły w stanie czujności.
    Drugi. Osiąganie stanu alfa daje odpoczynek naszemu mózgowi. Daje to podobny skutek jak sen. A wypoczęty umysł potem, podkreślam POTEM, po prostu lepiej pracuje.
    Inaczej mówiąc – to nie stan alfa jako taki umożliwia nam lepsze wyniki w nauce. On tylko inspiruje nas, sprzyja nam, do wyłączania partii mózgu niepotrzebnych w czasie uczenia się, a ponadto nasącza czas przeznaczony na naukę krótkimi przerwami, w czasie których nasz mózg nie uczy się niczego a jedynie intensywnie odpoczywa w stanie alfa po to, aby za chwilę dopiero podjąć uczenie się.
    Do powyższych poglądów skłania mnie ponadto następująca konstatacja. Otóż z moich wieloletnich obserwacji samego siebie wynika, że fundamentalne znaczenie dla uczenia się odgrywają pewne punkty zwrotne, które występują wtedy, gdy nagle zdajemy sobie sprawę, że zrozumieliśmy coś, co przed chwilą było niezrozumiałe. Rozumienie materiału, którego chcemy się nauczyć, ma kolosalne znaczenie, aby go zapamiętać. Jeśli chcemy nauczyć się czegoś, czego w zasadzie nie rozumiemy, to przychodzi to bardzo opornie. Gdy tylko dostrzeżemy sens i logikę, jakikolwiek sens, choćby tylko na nasz własny użytek sens dla innych
    oczywisty, a dla nas nie od razu, to dokrycie tego sensu daje takiego kopa naszego mózgowi, że na pewno nie jest to żaden stan alfa, tylko adrenalina. Ale wtedy okazuje się, że całą olbrzymią partię materiału związaną z tym zrozumieniem zapamiętujemy w mig. To spostrzeżenie odkryłem sam mając jakieś 11 lat i potem korzystałem z niego wielokrotnie. Zatem chcąc nauczyć się czegoś, starałem się szukać w materiale rzeczy dla mnie niezrozumiałych po to, aby – gdy wreszcie je znajdę i zrozumiem – okazywało się, że wszystko z tym związane było zapamiętywane z łatwością. Oczywiście często samo zrozumienie nie przychodziło łatwo. Często osiągnięcie go zajmowało praktycznie cały czas przeznaczany na naukę, a czasem nie udawało się. Ale taka nauka była dużo bardziej interesująca niż bezmyślne wkuwanie rzeczy niezrozumiałych. Rozumienie materiału ma jeszcze tę zaletę, że daje zadziwiającą trwałość pamiętania wielu informacji z nim związanych. Wszakże dopóki pamiętamy zrozumienie. Zatem zrozumienie jest kotwicą dla całej otoczki materiału z nim związanego. Utrata tej kotwicy powoduje zapominanie prawie wszystkiego, a jej posiadanie gwarantuje pamiętanie całości. Dlatego już wtedy w wieku 11 – 12 lat wymyśliłem na własny użytek maksymę „jak najwięcej rozumieć, jak najmniej pamiętać”. Dlaczego „jak najmniej pamiętać”? Aby usiłowanie pamiętania nie utrudniało zrozumienia i pielęgnowania tego zrozumienia. Bo towarzyszące mu pamiętanie występuje samoistnie bez żadnego wysiłku i starań.
    Na koniec logiczna z powyższym uwaga nie związana bezpośrednio z artykułem, do którego się odnoszę. Otóż umiejętność szybkiego czytania wydaje mi się nieważną. Potrzebne jest co innego – umiejętność szybkiego znajdowania w tekście rzeczy istotnych, czyli umiejętność przedzierania się przez przez nieistotne słowa, zdania i myśli autora, które napisał, aby np. tekst był dłuższy, bo mu zapłacono od ilości znaków, bo cytuje innych, aby uwiarygodnić własne tezy, bo chciał użyć pięknej polszczyzny itp. Wyłonienie istoty tekstu, ważnych, oryginalnych i odkrywczych myśli jest sztuką dużo ważniejszą, niż umiejętność szybkiego przeczytania całego tekstu.

  • Witam serdecznie, Dziękujemy za tak obszerny komentarz. Co do tych badań, to miałam na myśli różne informacje dotyczące mózgu człowieka, z którymi się zapoznajemy, tylko wykraczające poza ten artykuł. Ale ma Pan rację że bez dodatkowych informacji, lepiej nie wspominać nic. Dlatego usuniemy to zdanie, bo faktycznie nic konkretnego nie wnosi.

    Co do informacji oczywistych, nie dla wszystkich są one oczywiste. Jest mnóstwo osób, które nie wiedzą na ten temat nic. Właśnie takim ludziom chcemy pomóc, z tym, że naszą ambicją nie jest przekazanie wszelkiej wiedzy na ten temat jaką znajdziemy. Pragniemy pokazać, że coś takiego istnieje, a jak ktoś zainteresowany tematem bardziej, musi sam poszukać dodatkowych informacji. My gromadzimy wiedzę i dzielimy się nią na swój sposób.

    Pański wywód dotyczący stanu alpha, zmusił nas do myślenia oraz sprawił, że w wolnej chwili zredagujemy ten artykuł. Jest Pan kolejną osobą, która do nas pisze (otrzymywaliśmy emaile z pytaniami dot. stanu alpha), która przywiązuje do tego sporą wagę. Spróbujemy wobec napisać na ten temat dodatkowy wpis, jak tylko zgromadzimy odpowiednie materiały.

    Warto zwrócić uwagę na to, żeby przystępując do nauki być w stanie odprężenia i spróbować osiągnąć stan alpha. Ale nie namawiam nikogo, żeby cały czas o tym myśleć i utrzymywać się w stanie alpha w ciągu całej sesji nauki. Jak zaczniemy się koncentrować na danym zagadnieniu, czyli już w punkcie „IV Rozgrzej umysł”, automatycznie dominującymi falami będą fale beta. Natomiast warto się postarać, aby być odprężonym, ale skupionym przez cały okres nauki.

    Nie podajemy żadnego linku do badań naukowych, ale proszę zauważyć, że Pańskie teorie są również tylko Pańskie… Nikt też nie mówi, że nie należy myśleć w trakcie nauki oraz nikt tutaj nie zachęca do nauki bez zrozumienia.

    Co do szybkiego czytania, to jest to narzędzie do osiągnięcia celu, o którym Pan napisał, właśnie ma służyć do wyłonienia istoty tekstu. Nikt nikomu nie każe bić rekordów, ale taki trening jest przydatny i uważam, że przyspiesza myślenie.

    Jeszcze drobna uwaga dotycząca stanu alpha. Uważam, że warto zwrócić uwagę na jedną rzecz. Wyróżnia się cztery częstotliwości fal mózgowych. Kiedyś znalazłam takie porównanie fal mózgowych do skrzyni biegów w samochodzie. Zdrowy mózg przechodzi przez wszystkie te biegi w ciągu doby. Z tym, że mnóstwo ludzi żyje w biegu i w stresie, nie dając sobie minimalnej ilości snu i często wstaje rano tyko dzięki budzikowi, będąc wyrwanymi ze snu. Dalej zalewa się kofeiną zmuszając organizm do pełnej aktywności do końca dnia. Taki tryb życia prowadzi do tego, że człowiek nie przechodzi przez stan theta (lekki sen) i alpha w ciągu nocy. Efekt jest taki, że nie dając sobie czasu na relaks, w dłuższej perspektywie czasu, możemy się spodziewać kłopotów zdrowotnych, nie wspominając już o tym, że w takich warunkach nie osiągniemy maksimum naszego potencjału i nauka nie będzie efektywna, w tym zdolność zrozumienia, nie tyko zapamiętywania. Ale znowu nie podam żadnego linku, jeśli ktoś w to nie wierzy, to nie musi.

    Mogę natomiast podać link do wyników badań, które w skrócie mówią, że wzrost fal alpha poprzedzają stan sprzed popełnienia błędu: http://www.medicalnewstoday.com/articles/143444.php (tekst po angielsku). Co by wskazywało na wykorzystanie tego stanu do relaksu, przygotowania do nauki, a nie próbowania pozostawania w tym stanie w trakcie nauki.

    Pozdrawiamy serdecznie,

    Zespół piekny-umysl.pl

  • Jestem pod wrażeniem tej notki. Bardzo ciekawie napisane, z pewnością wróce i przejrzę kolejne posty :)

  • goodlife

    Witam .Zajmuję się od pewnego czasu wprowadzaniem ludzi w odmienne stany świadomości. Używam w tym celu do monitorowania zmienności elektrycznej mózgu elektroencefalografu. W niedługim czasie opublikuję swoje badania na ten temat. W przeciągu miesiąca wylatuje do Tajlandii bede tam wraz z grupą innych badaczy mierzył fale mózgowe buddyjskich mnichów, uważam że to może być ciekawy temat. Co do fal u szachisty to miałem dostęp do wyników z treningu przeprowadzanychw w jednej z polskich pracowni do EEG-biofeedbacku . Trening polegał na obniżeniu fali Theta, ktòra swoją drogą i tak juz była u tego człowieka niska. Średnia amplituda z godzinnego treningu tej fali była na poziomie 4,5 mikrovolta. Pomiar z punktu Cz. Wracając do stanu Alfa, dzisiaj tylko na chwilę mogę stwierdzic na podstawie własnych obserwacji, że jest to najbardziej synchroniczna fala. Pokusiłbym się o pewną analogię. Kiedy w tym samym czasie w dowolny proces zaangażowanych jest dwa razy więcej chętnych do pracy ludzi, lub neuronów w mózgu, proces ten będzie wykonany z dużym prawdopodobieństwem szybciej, czy lepiej jest uzależnione jest od czasu jaki został dany na reakcję. Kiedy czasu jest mało tak jak dziś,mój post może być zaledwie wstępem do ciekawej dyskusji. Na to liczę i jeżeli ktoś jest zaintetesowany falami i stanami do jakich te fale prowadzą to zapraszam..

  • alewek

    zrozumienie tematu to jedno a zapamiętywanie wzorów i dat to drugie, które nie zawsze = rozumienie. przetestowałam na sobie wprowadzanie się w stan alfa do uczenia się wzorów i pojęć- zadziałało+odpowiednia motywacja i analiza problemów (tematu wykładów) spowodowały, że na studiach byłam na 2-3 miejscu pod względem średniej ocen na roku ( na 500 studentów) chociaż miałam już lat 40+; mieliśmy na Iroku wykład z psychologii (o uczeniu się), zastosowałam to + wiedzę z książki „Jak się uczyć”, wyniki przerosły moje wyobrażenie; potem pomagałam słabszym studentom…

Dodaj komentarz

 

 

 

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>