<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Szybki tor umysłu,  czyli stan optymalnego uczenia się</title>
	<atom:link href="http://piekny-umysl.pl/2010/05/szybki-tor-umyslu-czyli-stan-optymalnego-uczenia-sie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://piekny-umysl.pl/2010/05/szybki-tor-umyslu-czyli-stan-optymalnego-uczenia-sie/</link>
	<description>Trening umysłu, szybkie czytanie, techniki zapamiętywania. Główny cel to samodoskonalenie :)</description>
	<lastBuildDate>Sun, 01 Jan 2012 22:34:35 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.4</generator>
	<item>
		<title>Autor: Pozycjonowanie</title>
		<link>http://piekny-umysl.pl/2010/05/szybki-tor-umyslu-czyli-stan-optymalnego-uczenia-sie/comment-page-1/#comment-1579</link>
		<dc:creator>Pozycjonowanie</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 17 Apr 2011 22:59:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://piekny-umysl.pl/?p=932#comment-1579</guid>
		<description>Jestem pod wrażeniem tej notki. Bardzo ciekawie napisane, z pewnością wróce i przejrzę kolejne posty :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jestem pod wrażeniem tej notki. Bardzo ciekawie napisane, z pewnością wróce i przejrzę kolejne posty <img src='http://piekny-umysl.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Basia Szula</title>
		<link>http://piekny-umysl.pl/2010/05/szybki-tor-umyslu-czyli-stan-optymalnego-uczenia-sie/comment-page-1/#comment-627</link>
		<dc:creator>Basia Szula</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 07 Mar 2011 22:23:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://piekny-umysl.pl/?p=932#comment-627</guid>
		<description>Witam serdecznie, Dziękujemy za tak obszerny komentarz. Co do tych badań, to miałam na myśli różne informacje dotyczące mózgu człowieka, z którymi się zapoznajemy, tylko wykraczające poza ten artykuł. Ale ma Pan rację że bez dodatkowych informacji, lepiej nie wspominać nic. Dlatego usuniemy to zdanie, bo faktycznie nic konkretnego nie wnosi.

Co do informacji oczywistych, nie dla wszystkich są one oczywiste. Jest mnóstwo osób, które nie wiedzą na ten temat nic. Właśnie takim ludziom chcemy pomóc, z tym, że naszą ambicją nie jest przekazanie wszelkiej wiedzy na ten temat jaką znajdziemy. Pragniemy pokazać, że coś takiego istnieje, a jak ktoś zainteresowany tematem bardziej, musi sam poszukać dodatkowych informacji. My gromadzimy wiedzę i dzielimy się nią na swój sposób.

Pański wywód dotyczący stanu alpha, zmusił nas do myślenia oraz sprawił, że w wolnej  chwili zredagujemy ten artykuł. Jest Pan kolejną osobą, która do nas pisze (otrzymywaliśmy emaile z pytaniami dot. stanu alpha), która przywiązuje do tego sporą wagę. Spróbujemy wobec napisać na ten temat dodatkowy wpis, jak tylko zgromadzimy odpowiednie materiały.

Warto zwrócić uwagę na to, żeby przystępując do nauki być w stanie odprężenia i spróbować osiągnąć stan alpha. Ale nie namawiam nikogo, żeby cały czas o tym myśleć i utrzymywać się w stanie alpha w ciągu całej sesji nauki. Jak zaczniemy się koncentrować na danym zagadnieniu, czyli już w punkcie „IV Rozgrzej umysł”, automatycznie dominującymi falami będą fale beta. Natomiast warto się postarać, aby być odprężonym, ale skupionym przez cały okres nauki.

 Nie podajemy żadnego linku do badań naukowych, ale proszę zauważyć, że Pańskie teorie są również tylko Pańskie... Nikt też nie mówi, że nie należy myśleć w trakcie nauki oraz nikt tutaj nie zachęca do nauki bez zrozumienia.

Co do szybkiego czytania, to jest to narzędzie do osiągnięcia celu, o którym Pan napisał, właśnie ma służyć do wyłonienia istoty tekstu. Nikt nikomu nie każe bić rekordów, ale taki trening jest przydatny i uważam, że przyspiesza myślenie. 

Jeszcze drobna uwaga dotycząca stanu alpha. Uważam, że warto zwrócić uwagę na jedną rzecz. Wyróżnia się cztery częstotliwości fal mózgowych. Kiedyś znalazłam takie porównanie fal mózgowych do skrzyni biegów w samochodzie. Zdrowy mózg przechodzi przez wszystkie te biegi w ciągu doby. Z tym, że mnóstwo ludzi żyje w biegu i w stresie, nie dając sobie minimalnej ilości snu i często wstaje rano tyko dzięki budzikowi, będąc wyrwanymi ze snu. Dalej zalewa się kofeiną zmuszając organizm do pełnej aktywności do końca dnia. Taki tryb życia prowadzi do tego, że człowiek nie przechodzi przez stan theta (lekki sen) i alpha w ciągu nocy. Efekt jest taki, że nie dając sobie czasu na relaks, w dłuższej perspektywie czasu, możemy się spodziewać kłopotów zdrowotnych, nie wspominając już o tym, że w takich warunkach nie osiągniemy maksimum naszego potencjału i nauka nie będzie efektywna, w tym zdolność zrozumienia, nie tyko zapamiętywania. Ale znowu nie podam żadnego linku, jeśli ktoś w to nie wierzy, to nie musi. 

Mogę natomiast podać link do wyników badań, które w skrócie mówią, że wzrost fal alpha poprzedzają stan sprzed popełnienia błędu: http://www.medicalnewstoday.com/articles/143444.php (tekst po angielsku). Co by wskazywało na wykorzystanie tego stanu do relaksu, przygotowania do nauki, a nie próbowania pozostawania w tym stanie w trakcie nauki.

Pozdrawiamy serdecznie,

Zespół piekny-umysl.pl</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam serdecznie, Dziękujemy za tak obszerny komentarz. Co do tych badań, to miałam na myśli różne informacje dotyczące mózgu człowieka, z którymi się zapoznajemy, tylko wykraczające poza ten artykuł. Ale ma Pan rację że bez dodatkowych informacji, lepiej nie wspominać nic. Dlatego usuniemy to zdanie, bo faktycznie nic konkretnego nie wnosi.</p>
<p>Co do informacji oczywistych, nie dla wszystkich są one oczywiste. Jest mnóstwo osób, które nie wiedzą na ten temat nic. Właśnie takim ludziom chcemy pomóc, z tym, że naszą ambicją nie jest przekazanie wszelkiej wiedzy na ten temat jaką znajdziemy. Pragniemy pokazać, że coś takiego istnieje, a jak ktoś zainteresowany tematem bardziej, musi sam poszukać dodatkowych informacji. My gromadzimy wiedzę i dzielimy się nią na swój sposób.</p>
<p>Pański wywód dotyczący stanu alpha, zmusił nas do myślenia oraz sprawił, że w wolnej  chwili zredagujemy ten artykuł. Jest Pan kolejną osobą, która do nas pisze (otrzymywaliśmy emaile z pytaniami dot. stanu alpha), która przywiązuje do tego sporą wagę. Spróbujemy wobec napisać na ten temat dodatkowy wpis, jak tylko zgromadzimy odpowiednie materiały.</p>
<p>Warto zwrócić uwagę na to, żeby przystępując do nauki być w stanie odprężenia i spróbować osiągnąć stan alpha. Ale nie namawiam nikogo, żeby cały czas o tym myśleć i utrzymywać się w stanie alpha w ciągu całej sesji nauki. Jak zaczniemy się koncentrować na danym zagadnieniu, czyli już w punkcie „IV Rozgrzej umysł”, automatycznie dominującymi falami będą fale beta. Natomiast warto się postarać, aby być odprężonym, ale skupionym przez cały okres nauki.</p>
<p> Nie podajemy żadnego linku do badań naukowych, ale proszę zauważyć, że Pańskie teorie są również tylko Pańskie&#8230; Nikt też nie mówi, że nie należy myśleć w trakcie nauki oraz nikt tutaj nie zachęca do nauki bez zrozumienia.</p>
<p>Co do szybkiego czytania, to jest to narzędzie do osiągnięcia celu, o którym Pan napisał, właśnie ma służyć do wyłonienia istoty tekstu. Nikt nikomu nie każe bić rekordów, ale taki trening jest przydatny i uważam, że przyspiesza myślenie. </p>
<p>Jeszcze drobna uwaga dotycząca stanu alpha. Uważam, że warto zwrócić uwagę na jedną rzecz. Wyróżnia się cztery częstotliwości fal mózgowych. Kiedyś znalazłam takie porównanie fal mózgowych do skrzyni biegów w samochodzie. Zdrowy mózg przechodzi przez wszystkie te biegi w ciągu doby. Z tym, że mnóstwo ludzi żyje w biegu i w stresie, nie dając sobie minimalnej ilości snu i często wstaje rano tyko dzięki budzikowi, będąc wyrwanymi ze snu. Dalej zalewa się kofeiną zmuszając organizm do pełnej aktywności do końca dnia. Taki tryb życia prowadzi do tego, że człowiek nie przechodzi przez stan theta (lekki sen) i alpha w ciągu nocy. Efekt jest taki, że nie dając sobie czasu na relaks, w dłuższej perspektywie czasu, możemy się spodziewać kłopotów zdrowotnych, nie wspominając już o tym, że w takich warunkach nie osiągniemy maksimum naszego potencjału i nauka nie będzie efektywna, w tym zdolność zrozumienia, nie tyko zapamiętywania. Ale znowu nie podam żadnego linku, jeśli ktoś w to nie wierzy, to nie musi. </p>
<p>Mogę natomiast podać link do wyników badań, które w skrócie mówią, że wzrost fal alpha poprzedzają stan sprzed popełnienia błędu: <a href="http://www.medicalnewstoday.com/articles/143444.php">http://www.medicalnewstoday.com/articles/143444.php</a> (tekst po angielsku). Co by wskazywało na wykorzystanie tego stanu do relaksu, przygotowania do nauki, a nie próbowania pozostawania w tym stanie w trakcie nauki.</p>
<p>Pozdrawiamy serdecznie,</p>
<p>Zespół piekny-umysl.pl</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Jerzy Anderszewski</title>
		<link>http://piekny-umysl.pl/2010/05/szybki-tor-umyslu-czyli-stan-optymalnego-uczenia-sie/comment-page-1/#comment-556</link>
		<dc:creator>Jerzy Anderszewski</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 23 Feb 2011 13:59:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://piekny-umysl.pl/?p=932#comment-556</guid>
		<description>Zgrabny artykuł, ale nie przekonywujący. Wiele w nim informacji oczywistych (np. o zewnętrznym środowisku). A dlaczego nie przekonywujący? Jeśli w ostatnim zdaniu pisze Pani &quot;Wyniki dzisiejszych badań nad funkcjonowaniem ludzkiego mózgu są niewiarygodne&quot;, to należało powołać się na konkretne badania, aby stały się właśnie wiarygodne. Należało po prostu napisać kto, kiedy i gdzie je wykonał i gdzie opublikował. Osobiście z powodów zawodowych (pracuję w firmie SITA) szukałem sprawozdań z takich właśnie badań w Internecie i nie udało mi się ich znaleźć. Natomiast jest mnóstwo podobnych entuzjastycznych tekstów wychwalających stan alfa, jednak bez odwołania się do konkretów. O jakich konkretach myślę? Np. czy ktokolwiek kiedykolwiek zbadał stan umysłu szachisty w czasie rozgrywania partii szachów? Ponieważ sam doskonale wiem czym jest stan alfa i wielokrotnie go osiągałem, oraz także setki godzin poświęciłem w młodości na grę w szachy, to twierdzę, że stan umysłu w czasie skupienia się na grze w szachy jest bliski stanowi alfa. Ale to tylko moje subiektywne przypuszczenie, które nie może być żadną prawdą objawioną dopóki nie zostanie zweryfikowane naukowo.
Podobnie sądzę, że w czasie słuchania muzyki poważnej, zwłaszcza instrumentalnej, osiągamy stan alfa. Jednak tu również nie mam co do tego żadnej pewności.
Czy stan umysłu osoby głęboko wierzącej odmawiającej różaniec to także stan alfa? Tego także nie wiem, bo nigdy nie odmawiałem różańca. Ale przypuszczam, że tak.
A przecież to wszystko można zbadać. Przewagę fal alfa nad innymi falami można ustalić elektroencefalografem. Wystarczyłoby podłączyć do niego szachistę, osobę słuchającą muzykę poważną lub modlącą się, albo wykonującą inne czynności np. uczącą się. Wykonując takie badania wielokrotnie statystyka pokazałaby czy szachista będąc w stanie alfa gra lepiej, a błędy popełnia właśnie wtedy, gdy go traci, czy może jest odwrotnie? I podobnie - jakie są wyniki uczenia się na tle utrzymywania i tracenia stanu alfa. Nawet odmawianie różańca ze stanem alfa lub nie, można byłoby zestawić z umiejętnością radzenia sobie potem z problemami, w których rozwiązaniu modlitwa miała pomóc. Ale to byłoby trudniejsze.
Resumując - dopóki nie przedstawia się co najmniej linku do wiarygodnego naukowego źródła opisującego badania naukowe o wpływie stanu alfa na chłonność umysłu, czyli &quot;szybki tor umysłu&quot;, dopóty opowiadamy tylko bajeczkę dla grzecznych dzieci.
Osobiście sądzę, że stan alfa ma pozytywny wpływ na sprawność naszego umysłu, ale nie dlatego, że to on jako taki powoduje rzekomą synchroniczną pracę półkul mózgowych, i że szybciej i lepiej uczymy się, lepiej gramy w szachy itp. Przypuszczam, że ważniejszą rolę odgrywają inne dwa czynniki.
Pierwszy. Osiągając stan alfa w zasadzie wyłączamy nasze zmysły, czyli nasz mózg, z intensywnej pracy i reakcji na bodźce zewnętrzne. Dzięki temu, jeśli jednak użyjemy któregoś zmysłu, czyli tylko którejś części mózgu, to ponieważ mózg nie jest obciążony jednocześnie innymi pracami, to tę jedyną czynność wykona znacznie sprawniej, niż wtedy, gdy byłby obciążony przetwarzaniem wielu innych bodźców odbieranych przez wszystkie zmysły w stanie czujności.
Drugi. Osiąganie stanu alfa daje odpoczynek naszemu mózgowi. Daje to podobny skutek jak sen. A wypoczęty umysł potem, podkreślam POTEM, po prostu lepiej pracuje.
Inaczej mówiąc - to nie stan alfa jako taki umożliwia nam lepsze wyniki w nauce. On tylko inspiruje nas, sprzyja nam, do wyłączania partii mózgu niepotrzebnych w czasie uczenia się, a ponadto nasącza czas przeznaczony na naukę krótkimi przerwami, w czasie których nasz mózg nie uczy się niczego a jedynie intensywnie odpoczywa w stanie alfa po to, aby za chwilę dopiero podjąć uczenie się.
Do powyższych poglądów skłania mnie ponadto następująca konstatacja. Otóż z moich wieloletnich obserwacji samego siebie wynika, że fundamentalne znaczenie dla uczenia się odgrywają pewne punkty zwrotne, które występują wtedy, gdy nagle zdajemy sobie sprawę, że zrozumieliśmy coś, co przed chwilą było niezrozumiałe. Rozumienie materiału, którego chcemy się nauczyć, ma kolosalne znaczenie, aby go zapamiętać. Jeśli chcemy nauczyć się czegoś, czego w zasadzie nie rozumiemy, to przychodzi to bardzo opornie. Gdy tylko dostrzeżemy sens i logikę, jakikolwiek sens, choćby tylko na nasz własny użytek sens dla innych 
oczywisty, a dla nas nie od razu, to dokrycie tego sensu daje takiego kopa naszego mózgowi, że na pewno nie jest to żaden stan alfa, tylko adrenalina. Ale wtedy okazuje się, że całą olbrzymią partię materiału związaną z tym zrozumieniem zapamiętujemy w mig. To spostrzeżenie odkryłem sam mając jakieś 11 lat i potem korzystałem z niego wielokrotnie. Zatem chcąc nauczyć się czegoś, starałem się szukać w materiale rzeczy dla mnie niezrozumiałych po to, aby - gdy wreszcie je znajdę i zrozumiem - okazywało się, że wszystko z tym związane było zapamiętywane z łatwością. Oczywiście często samo zrozumienie nie przychodziło łatwo. Często osiągnięcie go zajmowało praktycznie cały czas przeznaczany na naukę, a czasem nie udawało się. Ale taka nauka była dużo bardziej interesująca niż bezmyślne wkuwanie rzeczy niezrozumiałych. Rozumienie materiału ma jeszcze tę zaletę, że daje zadziwiającą trwałość pamiętania wielu informacji z nim związanych. Wszakże dopóki pamiętamy zrozumienie. Zatem zrozumienie jest kotwicą dla całej otoczki materiału z nim związanego. Utrata tej kotwicy powoduje zapominanie prawie wszystkiego, a jej posiadanie gwarantuje pamiętanie całości. Dlatego już wtedy w wieku 11 - 12 lat wymyśliłem na własny użytek maksymę &quot;jak najwięcej rozumieć, jak najmniej pamiętać&quot;. Dlaczego &quot;jak najmniej pamiętać&quot;? Aby usiłowanie pamiętania nie utrudniało zrozumienia i pielęgnowania tego zrozumienia. Bo towarzyszące mu pamiętanie występuje samoistnie bez żadnego wysiłku i starań.
Na koniec logiczna z powyższym uwaga nie związana bezpośrednio z artykułem, do którego się odnoszę. Otóż umiejętność szybkiego czytania wydaje mi się nieważną. Potrzebne jest co innego - umiejętność szybkiego znajdowania w tekście rzeczy istotnych, czyli umiejętność przedzierania się przez przez nieistotne słowa, zdania i myśli autora, które napisał, aby np. tekst był dłuższy, bo mu zapłacono od ilości znaków, bo cytuje innych, aby uwiarygodnić własne tezy, bo chciał użyć pięknej polszczyzny itp. Wyłonienie istoty tekstu, ważnych, oryginalnych i odkrywczych myśli jest sztuką dużo ważniejszą, niż umiejętność szybkiego przeczytania całego tekstu.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zgrabny artykuł, ale nie przekonywujący. Wiele w nim informacji oczywistych (np. o zewnętrznym środowisku). A dlaczego nie przekonywujący? Jeśli w ostatnim zdaniu pisze Pani &#8222;Wyniki dzisiejszych badań nad funkcjonowaniem ludzkiego mózgu są niewiarygodne&#8221;, to należało powołać się na konkretne badania, aby stały się właśnie wiarygodne. Należało po prostu napisać kto, kiedy i gdzie je wykonał i gdzie opublikował. Osobiście z powodów zawodowych (pracuję w firmie SITA) szukałem sprawozdań z takich właśnie badań w Internecie i nie udało mi się ich znaleźć. Natomiast jest mnóstwo podobnych entuzjastycznych tekstów wychwalających stan alfa, jednak bez odwołania się do konkretów. O jakich konkretach myślę? Np. czy ktokolwiek kiedykolwiek zbadał stan umysłu szachisty w czasie rozgrywania partii szachów? Ponieważ sam doskonale wiem czym jest stan alfa i wielokrotnie go osiągałem, oraz także setki godzin poświęciłem w młodości na grę w szachy, to twierdzę, że stan umysłu w czasie skupienia się na grze w szachy jest bliski stanowi alfa. Ale to tylko moje subiektywne przypuszczenie, które nie może być żadną prawdą objawioną dopóki nie zostanie zweryfikowane naukowo.<br />
Podobnie sądzę, że w czasie słuchania muzyki poważnej, zwłaszcza instrumentalnej, osiągamy stan alfa. Jednak tu również nie mam co do tego żadnej pewności.<br />
Czy stan umysłu osoby głęboko wierzącej odmawiającej różaniec to także stan alfa? Tego także nie wiem, bo nigdy nie odmawiałem różańca. Ale przypuszczam, że tak.<br />
A przecież to wszystko można zbadać. Przewagę fal alfa nad innymi falami można ustalić elektroencefalografem. Wystarczyłoby podłączyć do niego szachistę, osobę słuchającą muzykę poważną lub modlącą się, albo wykonującą inne czynności np. uczącą się. Wykonując takie badania wielokrotnie statystyka pokazałaby czy szachista będąc w stanie alfa gra lepiej, a błędy popełnia właśnie wtedy, gdy go traci, czy może jest odwrotnie? I podobnie &#8211; jakie są wyniki uczenia się na tle utrzymywania i tracenia stanu alfa. Nawet odmawianie różańca ze stanem alfa lub nie, można byłoby zestawić z umiejętnością radzenia sobie potem z problemami, w których rozwiązaniu modlitwa miała pomóc. Ale to byłoby trudniejsze.<br />
Resumując &#8211; dopóki nie przedstawia się co najmniej linku do wiarygodnego naukowego źródła opisującego badania naukowe o wpływie stanu alfa na chłonność umysłu, czyli &#8222;szybki tor umysłu&#8221;, dopóty opowiadamy tylko bajeczkę dla grzecznych dzieci.<br />
Osobiście sądzę, że stan alfa ma pozytywny wpływ na sprawność naszego umysłu, ale nie dlatego, że to on jako taki powoduje rzekomą synchroniczną pracę półkul mózgowych, i że szybciej i lepiej uczymy się, lepiej gramy w szachy itp. Przypuszczam, że ważniejszą rolę odgrywają inne dwa czynniki.<br />
Pierwszy. Osiągając stan alfa w zasadzie wyłączamy nasze zmysły, czyli nasz mózg, z intensywnej pracy i reakcji na bodźce zewnętrzne. Dzięki temu, jeśli jednak użyjemy któregoś zmysłu, czyli tylko którejś części mózgu, to ponieważ mózg nie jest obciążony jednocześnie innymi pracami, to tę jedyną czynność wykona znacznie sprawniej, niż wtedy, gdy byłby obciążony przetwarzaniem wielu innych bodźców odbieranych przez wszystkie zmysły w stanie czujności.<br />
Drugi. Osiąganie stanu alfa daje odpoczynek naszemu mózgowi. Daje to podobny skutek jak sen. A wypoczęty umysł potem, podkreślam POTEM, po prostu lepiej pracuje.<br />
Inaczej mówiąc &#8211; to nie stan alfa jako taki umożliwia nam lepsze wyniki w nauce. On tylko inspiruje nas, sprzyja nam, do wyłączania partii mózgu niepotrzebnych w czasie uczenia się, a ponadto nasącza czas przeznaczony na naukę krótkimi przerwami, w czasie których nasz mózg nie uczy się niczego a jedynie intensywnie odpoczywa w stanie alfa po to, aby za chwilę dopiero podjąć uczenie się.<br />
Do powyższych poglądów skłania mnie ponadto następująca konstatacja. Otóż z moich wieloletnich obserwacji samego siebie wynika, że fundamentalne znaczenie dla uczenia się odgrywają pewne punkty zwrotne, które występują wtedy, gdy nagle zdajemy sobie sprawę, że zrozumieliśmy coś, co przed chwilą było niezrozumiałe. Rozumienie materiału, którego chcemy się nauczyć, ma kolosalne znaczenie, aby go zapamiętać. Jeśli chcemy nauczyć się czegoś, czego w zasadzie nie rozumiemy, to przychodzi to bardzo opornie. Gdy tylko dostrzeżemy sens i logikę, jakikolwiek sens, choćby tylko na nasz własny użytek sens dla innych<br />
oczywisty, a dla nas nie od razu, to dokrycie tego sensu daje takiego kopa naszego mózgowi, że na pewno nie jest to żaden stan alfa, tylko adrenalina. Ale wtedy okazuje się, że całą olbrzymią partię materiału związaną z tym zrozumieniem zapamiętujemy w mig. To spostrzeżenie odkryłem sam mając jakieś 11 lat i potem korzystałem z niego wielokrotnie. Zatem chcąc nauczyć się czegoś, starałem się szukać w materiale rzeczy dla mnie niezrozumiałych po to, aby &#8211; gdy wreszcie je znajdę i zrozumiem &#8211; okazywało się, że wszystko z tym związane było zapamiętywane z łatwością. Oczywiście często samo zrozumienie nie przychodziło łatwo. Często osiągnięcie go zajmowało praktycznie cały czas przeznaczany na naukę, a czasem nie udawało się. Ale taka nauka była dużo bardziej interesująca niż bezmyślne wkuwanie rzeczy niezrozumiałych. Rozumienie materiału ma jeszcze tę zaletę, że daje zadziwiającą trwałość pamiętania wielu informacji z nim związanych. Wszakże dopóki pamiętamy zrozumienie. Zatem zrozumienie jest kotwicą dla całej otoczki materiału z nim związanego. Utrata tej kotwicy powoduje zapominanie prawie wszystkiego, a jej posiadanie gwarantuje pamiętanie całości. Dlatego już wtedy w wieku 11 &#8211; 12 lat wymyśliłem na własny użytek maksymę &#8222;jak najwięcej rozumieć, jak najmniej pamiętać&#8221;. Dlaczego &#8222;jak najmniej pamiętać&#8221;? Aby usiłowanie pamiętania nie utrudniało zrozumienia i pielęgnowania tego zrozumienia. Bo towarzyszące mu pamiętanie występuje samoistnie bez żadnego wysiłku i starań.<br />
Na koniec logiczna z powyższym uwaga nie związana bezpośrednio z artykułem, do którego się odnoszę. Otóż umiejętność szybkiego czytania wydaje mi się nieważną. Potrzebne jest co innego &#8211; umiejętność szybkiego znajdowania w tekście rzeczy istotnych, czyli umiejętność przedzierania się przez przez nieistotne słowa, zdania i myśli autora, które napisał, aby np. tekst był dłuższy, bo mu zapłacono od ilości znaków, bo cytuje innych, aby uwiarygodnić własne tezy, bo chciał użyć pięknej polszczyzny itp. Wyłonienie istoty tekstu, ważnych, oryginalnych i odkrywczych myśli jest sztuką dużo ważniejszą, niż umiejętność szybkiego przeczytania całego tekstu.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

